specjalny blog kulinarno-około-ogólny
specjalny blog kulinarno-około-ogólny
Ostoja smaku i solidności: Bar Country
środa, 18.stycznia.2012, 21:26To mój największy pewniak na kulinarnej mapie miasta. Jestem klientem tego przybytku od lat i nigdy się nie zawiodłem. Pod tą niefortunną nazwą kryje się niewielka knajpka, czy też może jak sama się określa bar, zlokalizowana w magicznym Osiedlu Przyjaźń.
Bar Country robi to co umie najlepiej czyli przyrządza flagowe dania polskiej kuchni.
W menu znajdziemy zarówno schabowego jak i gołąbki. Ziemniaki zawsze są przyprawione smakowitymi skwarkami. Porcję są naprawdę spore. Uważasz, że potrafisz dużo zjeść?
W takim razie zmierz się z plackiem po zbójniku w rozmiarze L (20 zł) lub kotletem po góralsku (22 zł).
To jedno z tych miejsc, które nic nie udaje. Jedzenie jest proste i nawet nie próbuje sprawiać wrażenie wyrafinowanego. Nigdy nie zdobędzie gwiazdek Michelin, ale spełnia najważniejszy wymóg: jest cholernie smaczne.
Wyrosłem na kulinarnego mamisynka, zawsze będę uważał, że mama gotuje najlepiej, jednak nie zawahał bym się jej zabrać do Baru Country aby odpoczęła od garów, wiedząc, że rodzinny obiad nie ucierpi przez to na jakości. Wegetarianie nie mają tu czego szukać.
I bardzo dobrze. Nie po to jesteśmy na szczycie łańcucha pokarmowego, żeby ograniczać dietę do korzonków.
Jeszcze do niedawna, było to jedno z niewielu miejsc, gdzie można było zjeść prawdziwe, przyrządzane na miejscu frytki. Teraz zastąpiono je mrożonym substytutem.
Oby to nie był objaw nadchodzącego zmierzchu.
Bar Country:
Warszawa, ul. Konarskiego 86
Płatność kartami płatniczymi: nie
Miejsca parkingowe: tak
http://barcountry.pl
0 komentarzy
Następne Poprzednie