W hierarchii książek, te kucharskie nie plasują się zbyt wysoko, choć na pewno dystansują wymierające, wielkie i opasłe tomiska z numerami telefonów.

Inaczej ma się sprawa z książką "Potępieni" autorstwa Chucka Palahniuka, który igra z losem, odważnie dzieląc imię Najpotężniejszego Człowieka na Świecie, którego nazwiska nie odważę się wypowiedzieć. Igra też, z naszym poczuciem komfortu i zadowolenia, nadmuchanym przez konsumpcyjny styl życia ego, infantylną religijnością i wszechobecną polityczną poprawnością. To też rozprawka na temat doczesności i jednego z największego współczesnego tabu: śmierci. Cała książka jest nią przesiąknięta… jednak w uroczy, inteligentny i dowcipny sposób. Przeczytałem lekturę z nie schodzącym bananem na pysku.


Proponuje włączyć ja do kanonu materiału obowiązkowego w liceum. Gwarantuje, że bryki na jej temat nie będą się sprzedawać. Niestety to się nie wydarzy w imię nie obrażania uczuć religijnych i ku uciesze wiecznie zacietrzewionych wyznawców człowieka, który ponoć głosił miłość, wybaczenie i nastawiania drugiego policzka.


Polska jest państwem świeckim tylko w teorii, gdzie wolność to wąski margines ograniczony przez wszędobylską legislacje. Dla władzy lud to zbiór debili, którzy gdyby nie przepisy i regulacje, spadli by w pierwszą lepszą przepaść jak lemingi.


Nie wierzę w rewolucje, gdzie ludzie nagle obudzą się i sprawią, że Ziemia zacznie się kręcić w przeciwną stronę. Ale ta książka, w moim mniemaniu, jest tą kroplą, która drąży skałę.

Zapraszam więc do lektury. Niczego tak nie obawia się władza (a raczej ludzie, którzy za nią stoją) jak świadomych, myślących i krytycznych ludzi.


„Potępieni”, autor: Chuck Palahniuk



Nastrój:
Kategoria: brak kategorii

O autorze

Kontakt: swatblogs (at) gmail.com więcej

O stronie

swat

specjalny blog kulinarno-około-ogólny

odwiedzin:

Podobne strony